Skąd scenarzyści czerpią serialowe inspiracje?

Nie ma co ukrywać, scenariusze seriali telewizyjnych (zwłaszcza polskich) są o wiele prostsze niżeli te tworzone na potrzeby kina. Istnieją nawet znane na całym świecie schematy serialowe, które tworzą oś akcji serialu a nawet określają konkretnych bohaterów. W efekcie wiele seriali różni się tylko aktorami tam występującymi (choć i to nie jest zasadą warto zwrócić w tym momencie uwagę na seriale polskie) i lokacjami, w których toczy się akcja. Czy jest to trend, który przynosi telewidzom korzyści? Trudno powiedzieć, z jednej strony tak, albowiem telewidz ma z czego wybierać, ale przecież z drugiej strony seriale nie oferują nam żadnych nowości, wszystko w nich jest takie same, więc czy warto produkować te same historie, "grane" przez innych aktorów? Chyba nie, aczkolwiek nie odstrasza to telewizji od tworzenia (tylko w komercyjnym celu) kolejnych sztampowych seriali i telenowel. Tak więc czy można w ogóle mówić o kreatywności serialowych scenarzystów? Po części tak, albowiem trzeba wysiłku by dany schemat wykorzystać w taki sposób, który sprawi, iż owy schemat nie będzie widoczny "na pierwszy rzut oka".